Albo jak przestałem martwić się o budżet i pokochałem robota.
Gdy budżet ograniczał wizję
Jeszcze kilka lat temu, jako redaktor naczelny kwartalnika Antidotum, regularnie musiałem rezygnować z pomysłów z jednego powodu: pieniędzy. Sesja zdjęciowa? Zbyt droga. Profesjonalne grafiki? Kolejny wydatek, na który redakcja nie mogła sobie pozwolić. Budżet nie tyle ograniczał rozmach, co wprost decydował o tym, które pomysły w ogóle miały prawo powstać.
Technologia usuwa bariery, nie ludzi
To właśnie te bariery – finansowe, organizacyjne, procesowe – okazały się najmniej trwałe. Kto pracował w młodzieżowej redakcji, wie jedno: największą przeszkodą między pomysłem a realizacją nie jest brak talentu czy zaangażowania, lecz nadmiar kosztów. Fotograf, grafik, studio – każdy kolejny etap oznaczał kolejną fakturę. Sztuczna inteligencja nie zabrała ludziom pracy. Po prostu sprawiła, że ten łańcuch kosztów przestał być konieczny.
Prompt zamiast studia
Weźmy prosty przykład. Redaktor potrzebuje portretowego zdjęcia członków zespołu. Kiedyś oznaczało to telefon do fotografa, ustalenie terminu, dojazd do studia, dwie godziny sesji, później obróbkę zdjęć i na końcu fakturę. Łączny czas realizacji? Około miesiąca. Koszt? Dla wielu redakcji – zaporowy.
A dziś? Robisz jedno zdjęcie telefonem w siedzibie redakcji, wrzucasz je do ChatGPT i wpisujesz prompt w stylu: „Kontekst: młodzieżowa redakcja. Rola: doświadczony fotograf portretowy. Cel: seria spójnych portretów. Format: Instagram. Styl: naturalny, ciepły, profesjonalny.”
Zdjęcie wrzucone do Chatu GPT:
Rezultat:
Minutę później masz gotowe materiały. Koszt? Praktycznie zerowy. Pojawia się więc fundamentalne pytanie: czy to dobrze, czy źle? Odpowiedź jest trywialna – tak po prostu jest. A jedyną rozsądną strategią pozostaje adaptacja.
Arsenał narzędzi, które już działają
Perplexity i NotebookLM skracają research z kilku dni do kilku minut. Adobe Firefly generuje grafiki bez udziału grafika. Happy Scribe automatycznie dodaje napisy do wideo bez montażysty. Canva Pro przygotowuje formaty do mediów społecznościowych bez specjalisty od social mediów. To nie wizja przyszłości – to codzienność, z której redakcje już korzystają.
Adaptacja albo porażka – twarda lekcja historii
Każda rewolucja technologiczna dzieli ludzi na tych, którzy wygrywają, i tych, którzy tracą energię na narzekanie. Redakcje, które nauczą się korzystać z AI – co, warto podkreślić, zajmuje godziny, a nie lata – będą tworzyć szybciej, taniej i często również lepiej pod względem merytorycznym. Reszta będzie dokładać do interesu, niczym sklepy, które zbyt długo odmawiały płatności kartą, bo „klienci wolą gotówkę”.
Kto wygrywa w tym wyścigu? Ten, kto zrozumiał, że prompt stał się nowym językiem zawodowej komunikacji. Kto przegrywa? Ten, kto traktuje sztuczną inteligencję wyłącznie jako ciekawostkę lub „narzędzie pomocnicze”.
Oczywiście człowiek nadal pozostaje kluczowy w procesie twórczym. Ale tylko ten człowiek, który potrafi jasno komunikować się z maszyną i dokładnie wie, czego od niej oczekuje. Słaby prompt zmusza AI do zgadywania. Dobry – sprawia, że pracuje według twoich zasad.
Dobry prompt zamiast “napisz coś”.
Zły prompt brzmi: „Napisz coś o spotkaniu młodzieży”. Dobry to precyzyjny zestaw instrukcji obejmujący kontekst, rolę, cel, strukturę, ograniczenia, styl i format wyjścia.
Przykładowy prompt:
Rola: Jesteś doświadczonym redaktorem młodzieżowego portalu internetowego, specjalizującym się w jasnym i angażującym przekazie informacyjnym.
Zadanie: Napisz artykuł informacyjny o [nazwa wydarzenia], odpowiadający na podstawowe pytania dziennikarskie: kto, co, gdzie, kiedy, dlaczego. (opcjonalnie: jak)
Odbiorcy:
- Wiek: 16–30 lat
- Kanał: portal internetowy
- Oczekiwania: szybki dostęp do konkretnych informacji, przejrzysty układ tekstu
Wymagania formalne:
- Długość: 1200–1500 znaków (ze spacjami)
- Struktura: lead (najważniejsze info w 2-3 zdaniach) + rozwinięcie faktów
- Język: naturalny, zrozumiały, bez żargonu; można użyć stylu bliskiego odbiorcy, ale bez slangu
Twarde ograniczenia:
- Absolutna obiektywność – ZERO opinii, ocen, komentarzy
- Wyłącznie zweryfikowane fakty
- Bez propagandy, manipulacji, stronniczości
- Bez klikbaitowych nagłówków
Dane wejściowe: [Tu wklej informacje o wydarzeniu: data, miejsce, organizator, uczestnicy, program, cel itp.]
Oczekiwany rezultat: Rzetelny, przystępny artykuł informacyjny gotowy do publikacji.
Co dalej?
Moje fotograficzne tła leżą dziś w kącie. Za kilka lat pewnie trafią do muzeum mediów – obok maszyny do pisania i analogowego aparatu. Czy to oznacza koniec tradycyjnych umiejętności? Wręcz przeciwnie. To koniec zbędnych barier wejścia.
Nikt dziś nie uczy się ręcznego składu, bo mamy komputery. I nikt nie będzie płacił za procesy, które AI wykonuje szybciej, taniej i często lepiej.
Witajcie w nowym porządku. A właściwie – przystosujcie się do niego na czas. Bo nadchodzi niezależnie od tego, czy nam się to podoba.
Konrad Müller
Prowadzący w szkoleniu redakcyjnym Antidotum

