Emocje w pikselach. O uczuciach w cyfrowym świecie

Kolorowe ekrany zamiast spojrzeń, uśmiechnięte ikonki zamiast emocji, wysyłane wiadomości zamiast rozmów, serduszka zamiast przytulenia. To właśnie w pikselach, w skrótach i gestach próbujemy odnaleźć prawdziwe uczucia.

Pisze…

Uśmiech, który widzisz na ekranie, to tylko kilka kropek i kresek, a serduszko wysłane w wiadomości jest niczym błysk na powierzchni telefonu. Nawet jeśli w głębi serca szukasz ciepła i zrozumienia drugiego człowieka, dostajesz wygenerowane emocje. Co prawda nadal mogą być prawdziwe, ale wszystkie są zamknięte w pikselach. Często zastępują wręcz realne spotkania, bo sprawiają, że ktoś na kim Ci zależy, wydaje się bliżej, mimo dzielącej odległości. Powstaje nowy język uczuć, który jest uproszczony, szybki i migający.

Wysyłanie…

Każda wiadomość przynosi chwilowe uczucie obecności. Oczekiwania narastają, a porównania do innych przesuwają się w tle. Świat, który nigdy nie zasypia, sprawia, że możesz poczuć się bardziej samotny(-a) niż kiedykolwiek. Obraz zastępuje dotyk, emocje pojawiają się i znikają, zanim zdążysz je naprawdę poczuć. A mimo tego drobne gesty – jedno „hej”, zdjęcie filiżanki herbaty, krótki uśmiech na wideo – nadal potrafią dotrzeć głębiej.

Dostarczono

W pikselach kryją się fragmenty naszej codzienności i chwile, które są znaczące. Te małe światła nadają rytm dniu i pozwalają poczuć, że ktoś mimo wszystko jest bliżej. W cyfrowym świecie blask pojawia się w nieoczekiwanych momentach, jednak kryje się za nim pragnienie prawdziwej obecności, która nie zależy od ekranu.

Wyświetlono

Przewijasz rozmowy, patrzysz na daty wysłania, szukasz drobnych znaków obecności. Każde „wyświetlono” bez odpowiedzi wywołuje małe ukłucie. Nawet jeśli ktoś jest w zasięgu kilku kliknięć, brak realnego kontaktu sprawia, że wciąż szukasz realności i prawdziwości. Tęsknota za tym przechodzi przez powiadomienia i ciszę między wiadomościami, bo nie mieści się w cyfrowych reakcjach.

Łączenie…

Nie wszystko da się uchwycić przez ekran, ale emocje w sieci nie są słabsze. Są inne – ubrane w technologię, lecz wciąż ludzkie. Piksele łączą, ale prawdziwe spotkania nadają temu pełnię. To w nich drzemią energia, zrozumienie i emocje, których żadna wiadomość nie zastąpi. I choć ekran może przybliżać, prawdziwe więzi wciąż rodzą się tam, gdzie spotykamy się naprawdę.

Autorka: Milena Skóra